Witam.
Ja nie chciałem dokonać tego wpisu. Wciąz nie wiem czy powinienem ale wiem też ile ten pamietnik znaczył dla Piotrka i tylko ze względu na to wpisze tutaj to o co on mnie prosił. Nie umiem farmułować myśli w ten sposób w jaki robił to on więc lepiej nie będe tutaj dopisywał niczego od siebie. Nie chce zniszczyć tego piękna które on tworzył przez taki czas.
Przepisuje to teraz z kartki którą dostałem od niego w szpitalu do którego odwieziono go ponad tydzień temu.

Pożegnanie Zmarłego.

Tyle niedokończonych spraw….. Nie chciałem żeby to tak sie skończyło. Żebym mimo danego mi czasu, odchodził nie pożegnawszy sie wcześniej z bliskimi.
Teraz widze ze jednak do końca pozostane głupcem. Bóg dał mi czas na pogodzenie sie ze śmiercią………na przygotowanie sie do jej nadejscia. A ja nie potrafiłem go nalezycie wykorzystać.
Jestem… tak bardzo słaby ale wiem że mam jeszcze czas…… wystarczająco wiele żeby móc dokończyć kilka spraw. Dzieki mojemu bratu będe mógł także zakończyć ten pamiętnik….. który też w tych ostatnich dniach bardzo wiele dla mnie znaczył.
Odchodze………….
Przepraszam was za to co zrobiłem. Ten blog….. tak naprawde nie miał racji bytu. Nie chciałem żeby ludzie cztając go zaczęli trywializować swoje własne problemy. Żeby mówili że bolą ich moje słowa.
Jakże głupi sie okazałem!
Nie chciałem żeby ktokolwiek jeszcze cierpiał z mojego powodu a przy pomocy tych kilku głupich wyrazów zraniłem w pewien sposób jeszcze bardzo wielu ludzi. Nie chciałem tego…… wybaczcie.

Piotrek Suś
Ur. 24.05.1981r Zm. 1.03.2002r