Dopadła mnie dzisiaj jeszcze jedna refleksja którą chciałem sie z wami podzielić.
Jaki był wczoraj dzień ?
Walentynki……. 14 lutego
Ostatnie walentynki w moim zyciu. Ostatni raz gdy z kalendarza moge wyrwać kartke z datą 14 lutego.
Wiecie, to dziwne. Zazwyczzaj nie dostrzega sie takich rzeczy……. każdy dzień jest dla nas po prostu dniem. Niczym wyjątkowym……. czymś co w końcu sie powtórzy. Bo przecież za rok znowu będą walentynki.
Dla was…….. nie dla mnie
W mojej sytuacji postrzega sie to w troche inny sposób. Każdy dzień jest tym ostatnim……. żaden już nie powróci.
Swiadomość tego że coś w naszym życiu przemija bezpowrotnie sprawia że łatwiej jest nam docenić wage każdej sekundy, smakować każdą chwile….. i puszczać je na wietrze czasu. Niech lecą i kiedyś powrócą do was.
Mam nadzieje że dadzą wam wszystkim szczęście. Że dla was za rok znów będzie 14 luty i dzień ten będzie wspaniały…….. Może wtedy, gdziekolwiek będe, spojże na ten świat i zobacze na nim szczęscie. Szczęście które ja też kiedyś mialem, ale które odeszło pozostawiając za sobą tylko kilka miłych wspomnień.
……..
Szczęście które straciłem bo nie potrafiłem docenić wartości danego mi czasu.
Wagi każdej chwili
Ceny wszystkich wypowiedzianych słów.
Nie potrafiłem sie tym cieszyć…… beznamietnie wyrywając kolejną kartke z kalendarza.
Tego ostatniego
…………….
Ale przecież nie mogłem tego wiedzieć.
Nikt nie może.